///i hałaśliwie.
Z czasów liceum pamiętam tuningowane kaszle (Fiaty 126p po tzw. modyfikacjach usportawiających) z osiedlowych stajni garażowych ścigające się dookoła osiedli. Zglebione. Twarde. Robiące dużo hałasu. Rozwijające zawrotne prędkości ;).
Oto kaszel przypominający o tamtych zjawiskach zachodzących w lokalnej motoryzacji. Kilka dni jeżdżenia tym kozakiem i człowiek przypomina sobie o wszystkich kręgach i uświadamia sobie, że drogi w Poznaniu są rzeczywiście cholernie dziurawe…
Radość z jazdy. Pełna.
Myślę, że każdy znający określenie Young Timer miałby uśmiech na twarzy prowadząc ten pojazd.
like it.